W ostatnią sobotę lipca (30.07.2011 r.) w Gnieźnie już po raz piąty odbyły się obchody koronacji pierwszego króla Polski – Bolesława Chrobrego, połączone z turniejem łuczniczym. Z tej okazji zorganizowano pociąg specjalny z Poznania, prowadzony wolsztyńskim parowozem. Pojechał trasą okrężną, przez Poznań Franowo, kolejową obwodnicę Poznania, Piłę Główną, Nakło n. Notecią, Kcynię i Damasławek.

Pociąg został zestawiony następująco:

Ol49-7 + Dosv + B10 + B10nou + WRo + B10no + B10

Pociąg specjalny zorganizował Instytut Rozwoju i Promocji Kolei (IRiPK) we współpracy ze spółką Przewozy Regionalne, do której należały wagony. Przejazd odbył się w ramach Markowego Produktu Turystycznego TurKol.pl.


Pociąg specjalny odjeżdża z peronu 4a z 10-minutowym opóźnieniem. W tle EP08-013.
Przejazd składu specjalnego po towarowej estakadzie. W dole płynie Warta, a w tle widać elektrociepłownię Karolin.
Pociąg zbliża się do stacji Chodzież. Główną część zdjęcia zajmuje jezioro Karczewnik.
Postój techniczny na stacji Piła Główna. Strażacy uzupełniają wodę, a na peronie trwa występ tancerzy z Pilskiego Domu Kultury. Po zakończeniu wodowania parowóz przemanewrował na koniec składu i do Nakła n. Notecią pojechał tendrem naprzód.
Nakło n. Notecią - Studzienki
Pociąg specjalny opuszcza Nakło linią 281 (Oleśnica - Chojnice), przejeżdżając nad Notecią.
W chwilę później. 
Szczepice - Kcynia
Skład specjalny wyjechał z lasu, którym linia ciągnęła się aż od Nakła.
W chwilę później, w całej okazałości.
Z okna pędzącego samochodu.
"Piast" wjeżdża do Kcyni.
Pociąg specjalny wjeżdża do Damasławka.
"Piast" opuszcza Janowiec Wielkopolski.
Janowiec Wielkopolski - Gącz
Stromy podjazd i wysokie trawy pomiędzy tokami szynowymi skutecznie utrudniły pokonanie tego odcinka (poślizg kół). Oelka podjeżdżała tutaj trzy razy, przez co pociąg nałapał sporego opóźnienia.
Gącz - Mieleszyn
Mieleszyn - Świątniki
Pociąg specjalny przekracza drogę lokalną.
Gniezno Winiary - Gniezno
"Piast" przejeżdża pod wiaduktem dróg wojewódzkich 5 i 15, wjeżdżając do Gniezna z 2,5-godzinnym opóźnieniem. W wyniku wielokrotnych podjazdów pod strome wzniesienia na trasie przejazdu parowóz uległ uszkodzeniu i został odczepiony od składu. Nie podstawiono go na czas i pasażerowie pociągu specjalnego do Poznania wrócili pociągiem IR "Mazury", za który nie musieli dodatkowo dopłacać.